piątek, 1 czerwca 2012

Make-up trends #01

Zgodnie z tym, o czym pisałam wczoraj, razem z wizażystką Eweliną Zych, rozpoczynam cykl make-up'owych wariacji.
Chcemy przybliżyć Wam aktualne trendy w makijażu wiosna-lato 2012.
Dziś - róże, brzoskiwnie, dwu- a nawet trójkolorowe kości policzkowe i moja twarz E.T.! ;-)

W wersji dziennej:



Tak ten makijażowy kierunek opisuje Chanel: "Świeżość poranka i delikatność zachodzącego słońca. Pierwsze promyki światła wychylają się z pastelowo różowych chmur o zamglonych konturach. Przepiękne niebo nad dachami wibruje czerwonymi tonacjami zachodu słońca. Wiosenne światło raz triumfuje innym razem załamuje się drżeniem promieni zaskakując najbardziej zmiennym nastrojem ze wszystkich pór roku... Nadchodzą ciepłe dni w mieniących się kolorach, dni które wyznaczają nowe horyzonty."

A jeśli już jesteśmy w tej kolorystyce i temacie... ;-) Omomomom!


W wersji wieczorowej będzie można obejrzeć u tej Pani (http://pedzlem-malowane.blogspot.com/):


Plus krok po kroku dla odważnych!


1. Nakładamy bazę pod cienie na całą powiekę, następnie jasny beżowy cień.
2. W załamaniu powieki aplikujemy czarny cień, nie musi być idealnie równo położony, ponieważ później i tak przykryjemy go innym kolorem.
3. Na czarny cień w załamaniu powieki nakładamy fioletowy cień, oraz żółty w wewnętrznym kąciku oka.
4. Rozcieramy fiolet dokładnie ku górze, oraz żółty odcien.
5. W zewnętrznym kąciku oka nakładamy kolejny odcień fioletu.
Staramy się już nadać kształt oku, cieniujemy i łączymy ze sobą odcienie.
6. Dolną powiekę podkreślamy równie kolorem fioletowym.
7. Rysujemy czerwoną kreskę tuż przy lini górnych rzęs.
8. Tuszujemy rzęsy czarną mascarą i gotowe.

A poniżej - inspiracje (w tym Chanel Beauty Spring-Summer 2012).
PS. Nie utożsamiajmy pojęcia inspirowania z kopiowaniem. ;-)

 

Jeśli jesteście ciekawi naszych kolejnych makijażowych poczynań - zaglądajcie na bloga!
Pozdrawiam weekendowo,
M.

6 komentarzy:

  1. zdjęcia złamują z nóg... ale dla mnie codzienny makijaż, przygotowywany z rana- nie ma nic wspólnego z okiem podmalowanym pod same brwi. tzn łącznie z brwią.
    ogólnie turbo lubię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Agg.!
      Zgadzam się w zupełności. Oczywistym jest, że na co dzień trudno byłoby w takim makijażu występować. ;-)
      Jednak ja - z uwagi na swój 'zawód' (fotografia) i Ewelina jesteśmy - rzec można - skrzywione i patrzymy na ten temat z nieco innego punktu widzenia. Ty zresztą też - jako homo artist (!) sapiens. ;-) Co tu dużo mówić.
      Pozdrowienia i trzymam kciuki za wakacje (czytając jeden z Twoich postów, miałam kilka przemysleń na ten temat - odniosę sie do nich w komentarzu u Cię).

      Usuń
  2. slicznie tu u Ciebie!!! obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń