niedziela, 5 maja 2013

Ptasiek

Znaczenie symbolu, który został sprytnie wpleciony w logo awangardowej marki znane jest chyba wszystkim, którzy uważali na lekcjach historii [choć obserwując jak ochoczo i jednocześnie zupełnie nieświadomie zakłada te ubrania spore grono nastolatków, mam pewne wątpliwości]. Głównie z tego powodu dosłownie zewsząd dobiega wiele głosów sprzeciwu w odniesieniu do noszenia ubrań projektu Boy London - brandu [bo o nim będzie dziś mowa], który w 2012r. z hukiem powrócił na rynek modowy.

Co do marki samej w sobie - założona w 1977r. w Londynie, uważana za jedną z najbardziej kultowych, rozpoznawana na całym świecie, niejako wpisująca się w kulturę pop, która zawładnęła symbole wznoszone niegdyś do sfery sacrum, po czym nikczemnie je zdeptała [To samo zresztą stało się z grungem, który od undergroundu wzniósł się na wyżyny popularności, po czym został wypluty przez kulturę masową, tracąc na swoim znaczeniu. Podobnych przykładów można doszukiwać się bez liku.]. W tamtym okresie ubrania Boy London nosili Andy Warhol, Boy George, Madonna. Dziś niewiele się w tym względzie zmieniło. Projekty tej marki nadal cieszą się ogromną popularnością, chętnie zakładane przez znane osobistości, takie jak Rihanna, Jessie J, Nicki Minaj.
Orzeł traktowany jako symbol, zgodnie ze słownikową definicją oznacza m.in. męstwo, wszechwładzę, długowieczność, odrodzenie, chwałę, natchnienie, geniusz, zwycięstwo.
Orzeł z rozpostartymi skrzydłami, trzymający w szponach sztandar z wieńcem laurowym wywodzi się z okresu Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Zdobił sztandary legionów rzymskich. Stał się swego rodzaju emblematem, a z czasem - uniwersalnym symbolem państwa rzymskiego, ewidentnie podchwyconym później przez III Rzeszę.
Aktualnie ma miejsce niepotrzebne dopisywanie ideologii, doszukiwanie się analogii, celowo sytuowanej w ramach skandalu [rozpatrywanego w kategoriach 'sztuka dla sztuki']. Rozdmuchiwanie sprawy do granic możliwości, moralizatorstwo, burze w szklankach. Otóż żadna skrajność nie jest dobra, a już na pewno nie budująca, a ja sama daleka jestem od tym podobnych, ekstremistycznych poglądów. Popadania w paranoję.

Dzisiejsza stylizacja ma nie tyle uwypuklić moją ignorancję, [look broniłby się równie dobrze zestawiony z czymkolwiek innym, a noszenie projektów Boy London dla samego zamieszania z tym związanego nie jest mi nijak potrzebne], co skłonić do zabrania głosu w dyskusji na temat mentalnego przywiązania społeczeństwa do symboliki. To pewne, bez symboli tożsamość narodów nie mogłaby istnieć, są więc one kluczowe dla społeczeństwa, ważne, tego nie należy negować. Ale traktować je zupełnie serio, tak, jakby wzorki, figury geometryczne, orły czy jakiekolwiek inne zwierzyny miały być wyrazem podążania tym czy innym przewodem myślowym, reprezentowania określonej grupy poglądów? Wybaczcie, ale jestem typem osób, które mają wartości w głowie, a nie wypisane na koszulkach. [Ale to już kwestia na osobną dyskusję.] A już na pewno nie manifestuję ich w ten jakże wyszukany sposób.
Dlaczego nie potrafimy podejść do tematu z dystansem? Odrzucić jednokierunkowość myślenia? Bez zachłyśnięcia się historią, hipokryzją, [pokazowym] oburzeniem. Żyć na miarę swoich czasów. Zostawić dawno zamknięte już rozdziały za sobą.
Nie dajmy się zwariować. Wolność jednych kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugich. Zatem żyjmy i dajmy żyć innym, a co za tym idzie - dajmy im prawo do własnych wyborów, zachowując w tym wszystkim nieco zdrowego rozsądku.

Co do stylizacji sensu stricte, bo o nią głównie chodzi, dziś udowadniamy przede wszystkim, że szarość nie musi być nudna. Powiem więcej, może być niezwykle stylowa. Szczególnie ta nakrapiana, która jest swoistym melanżem. Postanowiłam zaprzyjaźnić się z nią na dłużej. Mimo wiosny, mimo nadciągającego lata. Kolory tym razem zostawiam wewnątrz siebie. Tysiące barw, które ostatnio rozbłyskają we mnie coraz wyraźniej i intensywniej.
Asymetryczna spódnica [a ta część garderoby nie pojawia się tu często, niestety] nawet w butach bez wysokich obcasów potrafiła zdziałać cuda i wydłużyć moją sylwetkę. Kiedy zobaczyłam ją w sklepie, nie miałam żadnych wątpliwości, z czym ją zestawię i zaprezentuję Wam, Drodzy.
Duch rock'n'rolla unosi się w powietrzu. Oddaję mu się w całości.
Gładkie pierścionki w kolorze srebra [nakładane na każdy palec] są najnowszym must have, więc jeśli chcecie być na bieżąco, zachęcam - są do nabycia w zestawie za bagatela 19,90 PLN w H&M. Nie mogę tego powiedzieć o pozostałych, ale nie mogłam się oprzeć i zamówiłam w Erbs & Bjerke ten z krzyżem.
Do tego kapelusz, którego nie widzieliście tu od dawna [patrz - Anywhere but here] i na tym koniec, jeśli chodzi o dodatki [sama się sobie dziwię].
Fryzura, koszulka BOY London i kapelusz są zestawione ze sobą nieprzypadkowo. Ktoś wie dlaczego?






Post-processing zdjęć: Mirella Szymoniak 

Zestaw: Kapelusz H&M | Kurtka H&M | T-shirt Boy London via Sheinside | Pasek Cropp | Spódnica H&M | Pierścionki H&M, Erbs & Bjerke, Merrin&Gussy, Merrin&Gussy | Rajstopy No name | Buty Choies

PS. Dobra wiadomość dla tych, którzy są spragnieni zdjęć mojego autorstwa! Dzisiaj wyciągnęłam na sesję testową młodziutką piegowatą piękność. Efekty naszej kolaboracji już niedługo na blogu!
Czołem!
M.

51 komentarzy:

  1. piekne zdjecia jak zawsze



    xoxo from rome
    K.
    kcomekarolina.com

    OdpowiedzUsuń
  2. szukam takich pierścionków w dobrej cenie i znalazłam-dzięki za namiary. Rzeczy z Boy London nie założę, a już na pewno nie założę idąc w koszulce z tym logiem do babci i dziadka bo dziadek by chyba na zawał zszedł gdyby mnie w tym zobaczył.

    OdpowiedzUsuń
  3. mega fotografie.
    nietrzeba czytać aby wiedziec ze praca Vita :d
    ooh ale brzuszek :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę mieć tą kurtkę, jest meeega ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabym sprawiać Ci zawodu, ale pochodzi z jesienno-zimowej kolekcji. Jeśli dobrze poszukasz, może gdzieś jeszcze znajdziesz ją na wyprzedaży.

      Usuń
  5. Właśnie zastanawiałam się nad kupnem tej kiecki i dzięki tym zdjęciom podjęłam decyzję! KUPUJĘ! A Ty jak zawsze piękna, zachwycająca i mądrze pisząca. Achh, jestem coraz bardziej zaciekawiona Twoją osobą! Może kiedyś nadejdzie dzień, że wpadnę na Ciebie w Katowicach, a co!

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się "szarość nie musi być nudna" :D pomysłowa i kreatywna stylizacja :D
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia mnie zauroczyły *.*. Świetnie wszystko skomponowałaś, dlatego szarość nie jest nudna :) :) :). Kiecka boska.

    OdpowiedzUsuń
  8. genialnie wyglądasz, świetna spódnica ;) fajnie zestawiłaś ją z tym odważnym topem

    OdpowiedzUsuń
  9. genialna spódnica; DD

    super stylizacja ;D

    zapraszam


    www.live-style20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. zakochałam się w spódnicy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjęcia,świetna stylizacja:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszystko z tym motywem. Stylizacja miażdży -jest taka genialna ♡ kocham Twoją urodę.

    A G A T H I E

    OdpowiedzUsuń
  13. Zestaw bardzo mi się podoba, monochromatyczny, ale ma to coś ! Jednak, jest mi bardzo żal Twoich paznokci. Miałaś taki ładny kształt, a teraz są takie "szponowate". No cóż, paznokcie nie kapusta odrosną i co ja będę biadolić nie nad swoimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. genialny zestaw <3

    http://littlemystyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Innej Mirelli w tym stroju bym nie widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piekne zdjecia, swietna styliazacja:)) najbardziej podoba mi sie ta spodnica, wygladasz w niej zabójczo dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjne look, masz piękne wcięcie w talii wiec świetnie, że je pokazujesz :D ! Już się ciesze na nowe testy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Boska stylizacja! I piękne zdjęcia, chcę tę spódnicę <3

    http://venuskerrigan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietny zestaw :) W poprzednim poście na półce te buty mi się nie podobały, ale teraz w stylizacji wygląda to wszystko bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Totalnie tak jak lubie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama stylizacja jest rewelacyjna, choć odważna, bardzo do Ciebie pasuje i wyglądasz w niej naprawdę stylowo.
    A co do tekstu - nie jestem zwolenniczką noszenia symboli tak mocno związanych z historią, często bardzo drastyczną. Nigdy nie założę krzyża, bransoletek z wizerunkiem świętych czy np. wspomnianego orła zaadaptowanego przez pewną ideologię - tak samo przecież było ze swastyką. Ktoś ją nosi? A gwiazda Dawida? Krzyże można malować na praktycznie każdej powierzchni, robić z nich biżuterię, a różaniec nosić jako naszyjnik, natomiast wygląda na to, że wcale nie jesteśmy tacy swobodni.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwiodłaś mnie tymi butami szatanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjna stylizacja, genialna kurtka! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. nie dość, że masz świetny gust, to jeszcze jesteś mądra ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piękne roztańczone zdjęcia! Spódnica genialna, zaczynam się nad taką zastanawiać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialna stylizacja (jak zawsze), a do tego piękne nogi! :)

    http://prettylittlefashionistaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. fajnie :) bardzo mi się podoba spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. So cool and sexy outfit. all of hat ,jack,
    shoes are looking good.

    OdpowiedzUsuń
  29. Swietne zdjęcia a stylizacja udana w 100% pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzadko zdarza mi się pisać, że stylizacja mnie intryguje. Pokazałaś charyzmę, coś czego brakowało wszystkim innym zestawom z koszulkami tego typu i które omijałam z daleka. Rzadko też zwracam uwagę na stylizacje w czerni i szarości. Tym razem nie pomyliłaś się twierdząc, że te kolory nie muszą być nudne. Nie wiem jak, ale udało Ci się wywrzeć na mnie ogromne wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna sesja - czuć, że się dobrze bawisz tym co robisz! To najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  32. Really nice outfit, nontraditional, risky, perfect.
    I totally agree with you about clothing brands and fashion styles. I dont like how is everything now, people wear things that have a special meaning... but most of them don't know. I mean, i dont mind... it's about everyone, but it's a bit strange how punk and grunge for example have become the new fashion style. Dr Martens, plaid shirts, ripped jeans, ramones t-shirts... I think its a bit sad.

    You have a beautiful photos always. i love them =)
    XXX

    http://muerdelaespina.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  33. I love it! One of the best photographer

    OdpowiedzUsuń
  34. o mamuniu... ja bym raczej nie zaryzykowala takiej stylizacji... a juz szczegolnie takiej koszulki.
    a buty... wolalabym na szpilce jak http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-50655-Polbuty-GUESS-FL2AMLLEA07-Black.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Powiem po prostu G E N I A L N I E! Świetna geneza marki. Strasznie fajnie przeczytać ich historię (tak mało blogerek to robi). Co do symboliki, to z tym niestety jest jak ze stereotypami- są za bardzo zakorzenione w naszych umysłach. Mało kto zna ich genezę. Tak też jest z symbolami. III Rzesza zaczerpnęła nie tylko symbol przypisany Rzymianom, ale i „ukradli” znak Boga Słońca (dziś znamy go jak faszystowską swastykę). Co do stroju: Niesamowite zestawienie. Choć ja pewnie bym się tak nie ubrała, bo mam zupełnie inny styl, to jednak te szarości są po prostu obłędne! Podobno szary to nowy czarny :D Będę obserwować!

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetne zdjecia i outfit również!
    spódnica i kapelusz mega!
    Super blog:)
    Kisses x
    http://fashiongirlfromtown.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  37. Czyżby inspiracją były "Bękarty Wojny"? :)

    Świetne połączenie, jestem absolutnie zakochana w kapeluszu i spódnicy.

    OdpowiedzUsuń