poniedziałek, 10 października 2016

Ulubieńcy Września 2016

Jakich kosmetycznych ulubieńców pokażę Wam tym razem? Czy trafiły się również buble? Spójrzcie na przegląd wrześniowych produktów. Jesienne kolory lakierów do paznokci, pielęgnacja dłoni i ciała. A do tego - rzutem na taśmę - co kupić w Rossmann podczas trwania promocji -49% na artykuły do makijażu oczu.



Jako że we wtorek (jutro!) kończy się promocja na produkty do makijażu oczu, zacznę właśnie od tego. W głównej mierze, wszystkie przedstawione kosmetyki, to odkrycia ostatniego miesiąca - całą resztę moich perełek pokazywałam Wam w następujących wpisach:
1. Przegląd matowych cieni nude,
2. Poszukiwania świętego Graala (przegląd mascar).

Nie ma dobrego makijażu twarzy bez udanego podkreślenia oczu i ich okolic, dlatego ważnym jest, żeby używać sprawdzonych kosmetyków. Godnymi polecenia są nowości od marki ASTOR - Perfect Stay Smokey Duo. To dwustronny produkt. Pierwszy krok to cień do powiek w pisaku, a drugi to kajalliner. Muszę przyznać, że jestem zachwycona tymi produktami - piszę w liczbie mnogiej, bo mam aż 4 kolory - 130 Smokey Brown, 700 Smokey Black, 230 Smokey Blue, 630 Smokey Purple. Są wodoodporne i przede wszystkim długotrwałe. Spokojnie utrzymują się na oczach cały dzień.

Kolejnym hitem, wydawać by się mogło, tylko do oczu jest cień w kremie od Maybelline - Color Tattoo 24h w odcieniu Permanent Taupe nr 40. Jest również idealnym odcieniem i produktem do stosowania jako pomada do brwi. REWELACJA! Mam jeszcze trzy inne kolory i nie dość, że te kosmetyki są niekończące się, to są idealną bazą pod cienie w pudrze.

Pozostając w temacie brwi, świetnym rozwiązaniem dla brunetek z ciemną, zimną oprawą oczu będzie zestaw do stylizacji brwi od Bell Hypoalergenic w odcieniu 01. Kit zawiera dwa cienie w pudrze i żel do ujarzmienia brwi. Oprócz tego mini pędzelek i szczoteczkę. Wreszcie trafiłam na idealne kolory w jednej paletce. Zwykle tego rodzaju kosmetyki dla w odcieniach brunetek mają brązy zamiast grafitów. I choćby nie wiadomo jak ciemne były, zawsze brąz będzie się odcinał od czerni moich brwi. Dlatego te grafity zapewniają idealny efekt.

Tak wielkie nadzieje pokładałam w maskarze Ultimate All-In-One od Revlon. Zachwalane przez drogeryjne ekspedientki. Malutka, silikonowa szczoteczka, super kolor Blackest Brown i efekt na rzęsach. Jedna ZASADNICZA WADA - niesamowicie się kruszy. I co gorsza, nie w formie czarnych drobinek. Odpadają całe 'włoski'. Nie polecam nikomu.

Ponadto polecam każdej z Was zaopatrzyć się w dwa tusze - L'Oreal Volume Million Lashes - So Couture So Black - nie ma chyba osoby, której nie odpowiadałby ten tusz oraz ASTOR Big&Beautiful Eye Opener. Ten ostatni będzie dobry dla fanek tradycyjnych szczoteczek.


Jeśli miałabym wskazać faworyta wśród lakierów do paznokci, postawiłabym na Salon Manicure od Sally Hansen - głównie z uwagi na jego formułę. Kolor nude wraz z szarym od ASTOR są moimi ulubionymi na sezon jesień-zima. Pozostałe przedstawione kolory znalazły się tu nieprzypadkowo. Idealnie wpisują się w aktualne modowe tendencje. Co do mini lakierów z MaxFactor - niestety bardzo szybko odpryskują.


Teraz kolej na pielęgnację ciała i dłoni. Zacznę od kremu do ciała od Rituals... Honey Touch - opakowanie zawiera 100 ml. Idealnie intensywny zapach, świetna, kremowa, gęsta konsystencja. Dwa kremy do rąk. Wielkie nadzieje pokładane w Dove Derma Spa, niewielkie w rossmannowym Wellness & Beauty. Rzeczywistość zweryfikowała to jak zwykle na odwrót. Pierwszy okazał się totalną porażką, nie widzę kompletnie żadnego działania, nawet nawilżającego. Drugi natomiast jest totalną perełką! Zapach kwiatu wiśni i róży jest tak przepiękny, że gdybym mogła używałabym go stale. Na duży plus zasługuje również minimalistyczne opakowanie. Oby więcej takich produktów, Rossmann.



2 komentarze: