"Ze wszystkich zmartwień, którymi trapiłam się w życiu, przynajmniej dziewięćdziesiąt procent było niepotrzebnych - często powtarzam to moje ulubione powiedzenie. Może jesteśmy zbyt czujni, zbyt uważni, zbyt zasłuchani w nasze obawy. Wydaje nam się, że zaraz, lada chwila, coś złego może się zdarzyć, a nawet powinno. (...) Może w tych wszystkich obawach gubi się samo życie, jego niepowtarzalny smak.... Może słowo 'lekkomyślność' oznacza coś dobrego - po prostu lekkość myśli, czyli beztroskę A tak bardzo przecież chcemy, choćby przez chwilę, być bez trosk. Może odwaga to nie jest brak strachu, tylko panowanie nad nim."
Spokój.
Set: Dziś postawiłam na streetwear, przełamany zwierzęcymi akcentami w postaci lekkiego, jesiennego płaszcza (ZARA - old collection). Oszczędność dodatków. Kapelusz (Seeberger) i proste buty (Vagabond). Najciekawszym elementem stylizacji nie jest dla mnie przyciągający i skupiający na sobie całą uwagę płaszcz, ale dresowa, minimalistyczna sukienka (Keyce). Wybrałam tę w odcieniach szarości i bieli.

