Futuristic. Najbardziej nieszablonowy trend.
Cechy charakterystyczne? Mocne, zdecydowane cięcia, wyrazistość, mrok, inspiracje i wpływy sci-fi. Minimalizm, pozbawiony zbędnego przepychu. To również błysk w wersji hologramowej, opalizującej wielością barw.
Ubrania i dodatki? Prosta, skórzana kurtka, prosta skórzana sukienka, jednobarwne kombinezony, buty nabijane ćwiekami, proste koturny, ciężka biżuteria i inne dodatki
Materiały? Skóra, delikatny szyfon, lakierowane, metaliczne lub hologramowane tkaniny.
Kolory? Czerń, biel, srebro, złoto, miedź.
Chcecie zobaczyć kwintesencję trendu futuristic?
Zobaczcie mój najnowszy projekt.
Na potrzeby sesji zdjęciowej dla magazynu
Confashion stworzyłam 11 futurystycznych stylizacji. Rezultaty już na Was czekają i stygną.
12 godzin na pełnych obrotach od samego rana, tyle samo stworzonych
przeze mnie stylizacji. Cały dzień sponsorowany przez Telepizzę i Burn.
Po raz kolejny miałam okazję pracować ze wspaniałą ekipą, z którą można
konie kraść. Nie można wyobrazić sobie lepszej współpracy. Bo o
profesjonaliźmie wspominać nie trzeba. Były cuda i dziwy! Dosłownie! A z
nami utalentowana charakteryzatorka i makijażystka - Lena Zięba (
Cuda i dziwy)
- polecam Wam zapoznać się z jej pracami. Ocieka zaj*bistością. Do tego
modelka, która wspaniale poradziła sobie z powierzonym zadaniem. W
[nie tylko] mojej ocenie zapozowała rewelacyjnie.
Backstage sesji możecie zobaczyć
TUTAJ.